Choć za oknem zima ..... jutro jajkowe Święta - jak to mówi Hania , więc dziś spędziliśmy dzień w kuchni . Pomocnica zawsze na posterunku dziś od 6:45 gotowa do pomocy .
Wiele prac wykonuje sama z wielkim zapałem i skupieniem . Gdy wybiła jajko - biegła do Mamy wołając "Mamo , Mamo - chura zbiłam jako ... Sama !!! "- po mistrzowsku bez śladu skorupki .
Lukier na babeczkach i świecące wzorki 1 klasa - "trzeba spróbować czy jest dobry " lukier oczywiście . No a malowanie jajek - to było wyzwanie , aż 6 kolorów jaki wybrać ? Udało się zabawa była przednia jajka przeżyły .
Oto efekty naszej pracy
Zapał Hani do wykonywania wszelakich prac kuchennych jest imponujący i o dziwo nie nudzi się wykonywaną czynnością po 5 minutach . To dobrze rokuje choć innymi czynnościami nadal nudzi się po krócej niż 5 minutach . Jestem optymistą ...... będzie potrafiła się skupić na tym co lubi .
Ostatnio martwi mnie nie poprawne zachowanie Hani gdy jesteśmy oboje z Żoną w domu . Pierwszy dzień jest super , dugi kończy się zawsze mało przyjemnie ale w każdym kolejny jest już coraz gorzej. Zwłaszcza wtedy gdy nie poświęcam całego czasu Hani . Od dawna szukamy na to jakiegoś sposobu - bez oczekiwanego efektu niestety .
Przed nami Święta więc wszystkim życzymy .... spokojnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych !!!!!
Staram się być dobrym Tatą
sobota, 30 marca 2013
wtorek, 26 marca 2013
Idą Święta ....
Idą Święta ..... trzeba się przygotować
Hania zaczęła od pomalowania jajek ....
Ciekawe jak pójdzie nam z kurzymi ????
Na swoich ulubionych zajęciach z gliny , przygotowała Bajkowego Zająca
Podkreślała , że musi mieć duże uszy .... ma
Posialiśmy już rzeżuchę mamy nadzieję , że wyrośnie piękna ....
Hania zaczęła od pomalowania jajek ....
Ciekawe jak pójdzie nam z kurzymi ????
Na swoich ulubionych zajęciach z gliny , przygotowała Bajkowego Zająca
Podkreślała , że musi mieć duże uszy .... ma
Posialiśmy już rzeżuchę mamy nadzieję , że wyrośnie piękna ....
niedziela, 24 marca 2013
Taniec czy gotowanie ?
W weekend zazwyczaj znajdujemy czas na zwolnienie tempa którym żyjemy cały tydzień .
Tak było i tym razem .
Sobotni poranek spędziliśmy u Dziadka i Babci na herbatce - Mama szkoliła się z BHP ;-)
Hania bawiła się z Orim
cieszymy się widząc jak oboje dokazują zwłaszcza , że jeszcze nie tak dawno Hania bała się podejść do psa a co dopiero zabierać mu zabawki .
Niedzielny poranek spędziliśmy leniuchując .
Potem nadszedł czas na ulubione zajęcie Hani - gotowanie .
Dziś wybrała spaghetti ....
pieczarki pokrojone , oliwki zamiast do miseczki ....trafiały do brzuszka , podobnie jak kapary , na szczęście udało się co nieco uratować. Przyprawianie mięsa to dla Hani "łatwizna " miesza oboma rękami i nie przeszkadza jej struktura .... rewelacja !!! Przyprawiamy sos , gotujemy makaron i spaghetti gotowe - było palce lizać ... nawet Mamie smakowało ;-)
A przy okazji poćwiczyliśmy koordynacje i smaki .....
Znaleźliśmy chwilę na zmianę dekoracji w pokoju Hani , miejsce Kubusia i spółki na drzwiach zajęła mama Polski . Teraz mamy rajdy po mapie z miasta do miasta - cel zapamiętanie jak największej ilości miejscowości .
Po południu czas na rozrywkę .... mały pokaz taneczny ....
Coraz lepiej ...już dobiera dodatki ........ a telefon jest źródłem muzyki .
Tak było i tym razem .
Sobotni poranek spędziliśmy u Dziadka i Babci na herbatce - Mama szkoliła się z BHP ;-)
Hania bawiła się z Orim
cieszymy się widząc jak oboje dokazują zwłaszcza , że jeszcze nie tak dawno Hania bała się podejść do psa a co dopiero zabierać mu zabawki .
Niedzielny poranek spędziliśmy leniuchując .
Potem nadszedł czas na ulubione zajęcie Hani - gotowanie .
Dziś wybrała spaghetti ....
pieczarki pokrojone , oliwki zamiast do miseczki ....trafiały do brzuszka , podobnie jak kapary , na szczęście udało się co nieco uratować. Przyprawianie mięsa to dla Hani "łatwizna " miesza oboma rękami i nie przeszkadza jej struktura .... rewelacja !!! Przyprawiamy sos , gotujemy makaron i spaghetti gotowe - było palce lizać ... nawet Mamie smakowało ;-)
A przy okazji poćwiczyliśmy koordynacje i smaki .....
Znaleźliśmy chwilę na zmianę dekoracji w pokoju Hani , miejsce Kubusia i spółki na drzwiach zajęła mama Polski . Teraz mamy rajdy po mapie z miasta do miasta - cel zapamiętanie jak największej ilości miejscowości .
Po południu czas na rozrywkę .... mały pokaz taneczny ....
Coraz lepiej ...już dobiera dodatki ........ a telefon jest źródłem muzyki .
piątek, 22 marca 2013
Kocham być w domu .....
Dziś wyczekiwany przez Hanię powrót Taty .....
Cały tydzień była grzeczna aż dziwo zarówno w domu jak i przedszkolu . Pierwsza informacja podczas rozmowy telefonicznej brzmiała "Tato byłam dziś bardzo grzeczna , Mama potwierdzi ".....
Jak widać zielone wygrywają ...
Za to podokuczała po południu jak już byłem w domu . Jest to wynik nie radzenia sobie z pozytywnymi emocjami . Negatywne już opanowaliśmy nie było łatwo .... nad pozytywnymi wytrwale pracujemy ....
Ulubione zajęcie Hani z ostatniego tygodnia to czytanie , próbuje czytać wszystko i wszędzie .....
A początki mowy były takie trudne , wtedy pomagały nam ćwiczenia "zaczynam mówić "
Cały tydzień była grzeczna aż dziwo zarówno w domu jak i przedszkolu . Pierwsza informacja podczas rozmowy telefonicznej brzmiała "Tato byłam dziś bardzo grzeczna , Mama potwierdzi ".....
Jak widać zielone wygrywają ...
Za to podokuczała po południu jak już byłem w domu . Jest to wynik nie radzenia sobie z pozytywnymi emocjami . Negatywne już opanowaliśmy nie było łatwo .... nad pozytywnymi wytrwale pracujemy ....
Ulubione zajęcie Hani z ostatniego tygodnia to czytanie , próbuje czytać wszystko i wszędzie .....
A początki mowy były takie trudne , wtedy pomagały nam ćwiczenia "zaczynam mówić "
środa, 20 marca 2013
Akcja - reakcja !!!!!!!
Dziś Hania nakrzyczała na kolegę w przedszkolu!!!!
Co było powodem - usiadł nie na swoim miejscu , Hania zareagowała agresywnie nakazując mu - krzykiem zmianę miejsca . Fakt to Jej drugi dzień w przedszkolu po długiej przerwie i jest jakaś rozkojarzona ale takiej reakcji się nie spodziewaliśmy .
To zachowanie pokazało po raz kolejny - jak bardzo to co nieznane , nie zaplanowane burzy świat Hani , a Ona nie wie jak sobie z tym poradzić .
Staramy się planować wszystkie działania unikamy zmiany planów ale nie uchronimy naszych dzieci przed nie oczekiwanymi zmianami w otoczeniu . Ćwiczymy zachowania w różnych sytuacjach i miejscach , często te ćwiczenia kończą się salwami śmiechu ........
Dziś dzień ćwiczeń SI zapał nie był największy ale się udały .
Stanie na jednej nodze -;)) łatwizna !
Hania poskramia krokodyla .... co to dla Niej !!
Na dobranoc usłyszałem ... " tęsknię za Tobą ....... ale wytrzymam do piątku "
wtorek, 19 marca 2013
Przedszkole .... szkoła
Dziś pierwszy dzień po długiej przerwie Hania poszła do przedszkola .
Jak stwierdziła po powrocie ..."byłam grzeczna " Pani potwierdziła !! Cieszę się niezmiernie bo obawy były duże i uzasadnione - wcześniej po takich przerwach bywało różnie .
W domu standardowo czas na ćwiczenie sekwencji a po nich nagroda .
Dziś Hania wybrała Szkołę ....
Bardzo lubi ćwiczyć pisanie i czytanie.
Dziś czytała mi fragmenty z elementarza - uczy czytać już 3 pokolenie ;-)
Oczywiście Mama musi jeszcze znaleźć czas na gry , zamiast Taty
Mama wytypowała Hania dokonuje ostatecznej selekcji ....
próbujemy uczyć kompromisu , z przegrywaniem już jakoś sobie radzi ...
Dziś zastanawiałem się nad wychowywaniem dzieci przez jedno z rodziców .... to zawsze jest bardzo trudne. Czasem zastanawiam się ile razy Urszula musiała borykać się z problemami życia nie tylko codziennego sama .... bo ja byłem akurat na drugim końcu Polski .
Wtedy powraca pytanie czy warto ? ostatnio zadaję je sobie dość często. Gdyby zadawano mi je 5 lat temu nie miałem problemu z odpowiedzią . Dziś odpowiedź nie jest ani prosta , ani jednoznaczna.
Jak stwierdziła po powrocie ..."byłam grzeczna " Pani potwierdziła !! Cieszę się niezmiernie bo obawy były duże i uzasadnione - wcześniej po takich przerwach bywało różnie .
W domu standardowo czas na ćwiczenie sekwencji a po nich nagroda .
Dziś Hania wybrała Szkołę ....
Bardzo lubi ćwiczyć pisanie i czytanie.
Dziś czytała mi fragmenty z elementarza - uczy czytać już 3 pokolenie ;-)
Oczywiście Mama musi jeszcze znaleźć czas na gry , zamiast Taty
Mama wytypowała Hania dokonuje ostatecznej selekcji ....
próbujemy uczyć kompromisu , z przegrywaniem już jakoś sobie radzi ...
Dziś zastanawiałem się nad wychowywaniem dzieci przez jedno z rodziców .... to zawsze jest bardzo trudne. Czasem zastanawiam się ile razy Urszula musiała borykać się z problemami życia nie tylko codziennego sama .... bo ja byłem akurat na drugim końcu Polski .
Wtedy powraca pytanie czy warto ? ostatnio zadaję je sobie dość często. Gdyby zadawano mi je 5 lat temu nie miałem problemu z odpowiedzią . Dziś odpowiedź nie jest ani prosta , ani jednoznaczna.
poniedziałek, 18 marca 2013
Wizyty .......... i ch konsekwencje !
Niedziela zaczęła się spokojne , odwieźliśmy Mamę do szkoły , potem niedzielne leniuchowanie oglądamy razem bajki , Hania czyta mi swoje ulubione KUBY I BUBY przygody ......
Odbieramy Mamę i ruszamy do Prababci - ma we wtorek imieniny - więc kupujemy kwiaty a Hania krzyczy "pamiętaj o przysmaku dla Bączka " o tym nigdy nie zapomina !! Pies Babci zawsze musi dostać przysmak bo jak nie to awantura murowana .... raz mi się zapomniało , więcej tego nie zrobię .
U Prababci oczywiście nielimitowa ilość ciasteczek na wyścigi z resztą "paczki " Martyną , Paulina i Julką . I zabawa na całego
Były wyścigi w budowaniu wieży , rzuty do celu ... a do tego to co lubią najbardziej ..... dobra zabawa z dużą ilością śmiechu !!
W takiej atmosferze niedziela szybko minęła , niestety .
Na poniedziałkową wizytę najbardziej czekała Hania - kontrol u Pania doktor .
Hura Hura !!! Hania może iść do przedszkola .......... się będzie działo po 2 tygodniach nieobecności .
Za to "my" dostaliśmy skieowanie do szpitala pulmonologicznego z wskazaniem na pobyt sanatoryjny ..... super ;-((((
Do tego mój wyjazd na 4 dni , oby pomogła tablica z buzkami i wyczekiwana nagroda .
Od pewnego czasu Hania ma okres buntu ... staje z "byczą "miną i tupie nogą , gdy coś idzie nie po Jej myśli - ciekawe ile potrfa ten etap ?!
Rano udało się namówić Hanię na patyczaki . Idzei Jej już bardzo fajnie jeszcze rok temu taka układanka to była abstrakcja a dziś proszę ....
Hania dumna ze swego dzieła a Tata z Hani !!!
Odbieramy Mamę i ruszamy do Prababci - ma we wtorek imieniny - więc kupujemy kwiaty a Hania krzyczy "pamiętaj o przysmaku dla Bączka " o tym nigdy nie zapomina !! Pies Babci zawsze musi dostać przysmak bo jak nie to awantura murowana .... raz mi się zapomniało , więcej tego nie zrobię .
U Prababci oczywiście nielimitowa ilość ciasteczek na wyścigi z resztą "paczki " Martyną , Paulina i Julką . I zabawa na całego
Były wyścigi w budowaniu wieży , rzuty do celu ... a do tego to co lubią najbardziej ..... dobra zabawa z dużą ilością śmiechu !!
W takiej atmosferze niedziela szybko minęła , niestety .
Na poniedziałkową wizytę najbardziej czekała Hania - kontrol u Pania doktor .
Hura Hura !!! Hania może iść do przedszkola .......... się będzie działo po 2 tygodniach nieobecności .
Za to "my" dostaliśmy skieowanie do szpitala pulmonologicznego z wskazaniem na pobyt sanatoryjny ..... super ;-((((
Do tego mój wyjazd na 4 dni , oby pomogła tablica z buzkami i wyczekiwana nagroda .
Od pewnego czasu Hania ma okres buntu ... staje z "byczą "miną i tupie nogą , gdy coś idzie nie po Jej myśli - ciekawe ile potrfa ten etap ?!
Rano udało się namówić Hanię na patyczaki . Idzei Jej już bardzo fajnie jeszcze rok temu taka układanka to była abstrakcja a dziś proszę ....
Hania dumna ze swego dzieła a Tata z Hani !!!
piątek, 15 marca 2013
Gokarty ...... a motywacja
Przed moim wyjazdem do pracy ustaliliśmy z Hanią nagrodę specjalną ..... wyjazd na gokarty , podczas Świąt Wielkanocnych .
By pojechać na upragnioną jazdę Hania musi nazbierać jak najwięcej zielonych buziek
Od momentu ustalenia zasad zielone buźki - za dobre zachowanie , czerwone - nie poprawne zachowanie ..... Hania jest "niewyobrażalne grzeczna ", a było już ciężko bo 2 tydzień jest zmuszona do pozostawania w domu . Samopoczucie ma już lepsze - zdaje się wraca do zdrowia .
3 dni szybko mineły - zielone wygrywają !!!
W takich momentach zastanawiam się jak wiele można osiągnąć zdrową motywacją ......... i mobilizowaniem do wysiłku by osiągnąć upragniony cel . Dziś często mobilizujemy siebie by nie poddać się w walce o lepsze jutro .... gdy nie widać spektakularnych efektów naszej pracy z dziećmi .....
By pojechać na upragnioną jazdę Hania musi nazbierać jak najwięcej zielonych buziek
Od momentu ustalenia zasad zielone buźki - za dobre zachowanie , czerwone - nie poprawne zachowanie ..... Hania jest "niewyobrażalne grzeczna ", a było już ciężko bo 2 tydzień jest zmuszona do pozostawania w domu . Samopoczucie ma już lepsze - zdaje się wraca do zdrowia .
3 dni szybko mineły - zielone wygrywają !!!
W takich momentach zastanawiam się jak wiele można osiągnąć zdrową motywacją ......... i mobilizowaniem do wysiłku by osiągnąć upragniony cel . Dziś często mobilizujemy siebie by nie poddać się w walce o lepsze jutro .... gdy nie widać spektakularnych efektów naszej pracy z dziećmi .....
środa, 13 marca 2013
Koncert unplugged ........
Szukamy sposobu na wypełnienie czasu - kolejny dzień bez przedszkola .
Dziś Hania zarzyczyła sobie czasu na instrumenty ....... dostaje wtedy wszystkie jakie ma , ustawiamy czas i ....... mamy przez 30 minut koncert !!!!!!!
Dziś było melancholijnie ,
ale czasami mamy koncert HARDROCKOWY !!!!
Zpalanowała , też skrupulatnie pozostałe zajęcia ... ulubionie bazgraki.
Dziś ćwiczyliśmy porównania - jak widać poszło gładko .
Sukcesem jest fakt iż Hania skupia się i pracuje godzinę bez przerwy !!!!
Jestem z Niej bardzo dumny - stęplujemy na koniec każda pracę i wystawiamy dyplom .
I to co udało się Urszuli zaszczepić w Hani - gry edukacyjne za którymi Hania wprost przepada.
Niektóre opanowała do perfekcji inne sprawiają Jej jeszcze kłopoty . Szczerze polecamy wszystkim , aresnał Hani jest duży i to też zasługa pomysłowej Mamy - zamiast kolejnej " zabawki na chwilę " na urodziny czy święta , Hania dostaje coś z listy niesbędnych pomocy edukacyjnych . Dziekujemy wszystkim którzy w ten sposób pomogli i pomagają Hani i nam .
Oto zestaw na dziśa do tego sekwencja edukacyjna zgodnie z zaleceniami Pani Moniki .
Dziś Hania zarzyczyła sobie czasu na instrumenty ....... dostaje wtedy wszystkie jakie ma , ustawiamy czas i ....... mamy przez 30 minut koncert !!!!!!!
Dziś było melancholijnie ,
ale czasami mamy koncert HARDROCKOWY !!!!
Zpalanowała , też skrupulatnie pozostałe zajęcia ... ulubionie bazgraki.
Dziś ćwiczyliśmy porównania - jak widać poszło gładko .
Sukcesem jest fakt iż Hania skupia się i pracuje godzinę bez przerwy !!!!
Jestem z Niej bardzo dumny - stęplujemy na koniec każda pracę i wystawiamy dyplom .
I to co udało się Urszuli zaszczepić w Hani - gry edukacyjne za którymi Hania wprost przepada.
Niektóre opanowała do perfekcji inne sprawiają Jej jeszcze kłopoty . Szczerze polecamy wszystkim , aresnał Hani jest duży i to też zasługa pomysłowej Mamy - zamiast kolejnej " zabawki na chwilę " na urodziny czy święta , Hania dostaje coś z listy niesbędnych pomocy edukacyjnych . Dziekujemy wszystkim którzy w ten sposób pomogli i pomagają Hani i nam .
Oto zestaw na dziśa do tego sekwencja edukacyjna zgodnie z zaleceniami Pani Moniki .
wtorek, 12 marca 2013
Może bańki ?
Przy kolejnej już 3 tym razem zmianie antybiotyku ....... zaczynam
się zastanawiać ile może wytrzymać organizm dziecka . Obniżony próg
odporności - organizm nie daje sobie rady ze zwykłym przeziębieniem
..... a antybiotyk nie pomaga . Zapewne wielu rodziców boryka się z taką
sytuacją .
Wiele razy zastanawialiśmy się czy nie skorzystać z alternatywnych metod leczenia ? Przerabialiśmy już suplementy diety za duże pieniądze przepisywane przez specjalistów - nic nie pomogły . Teraz ponownie stosujemy ISMIGEN - szczepionkę na odporność , wcześniejsze 2 krotne stosowania pomogły wzmocnić odporność na jakiś czas . Stawialiśmy też "bańki " byłem sceptycznie nastawiony ale pomogły .
Wszystko wskazuje na to , że musimy ponownie odwiedzić sanatorium - wcześniejsze 2 turnusy w Szczawnicy pomogły , seria zabiegów i mikroklimat pomagają .
Najtrudniejsze jednak w tym jest wytłumaczenie Hani , że kolejny tydzień będzie spędzała w domu .
Tęskni już bardzo za przedszkolem - Paniami i kolegami , chciała by pójść na sanki , spacer a nie oglądać świat przez okno . Dorosłemu trudno wytrzymać 3 tygodnie w czterech ścianach - ja na samo wspomnienie takiego "urlopu , mam drgawki ...." Ale dość tego marudzenia ........ zwieramy szeregi i do walki !!!!!!!
Dziś trenowaliśmy układnie numerowanych puzli do Babci Grażynki ;-))
Motylek wyszedł pierwsza klasa , na jutro zaplanowaliśmy układanie wedłóg alfabetu - będzie trudniej .
Wiele razy zastanawialiśmy się czy nie skorzystać z alternatywnych metod leczenia ? Przerabialiśmy już suplementy diety za duże pieniądze przepisywane przez specjalistów - nic nie pomogły . Teraz ponownie stosujemy ISMIGEN - szczepionkę na odporność , wcześniejsze 2 krotne stosowania pomogły wzmocnić odporność na jakiś czas . Stawialiśmy też "bańki " byłem sceptycznie nastawiony ale pomogły .
Wszystko wskazuje na to , że musimy ponownie odwiedzić sanatorium - wcześniejsze 2 turnusy w Szczawnicy pomogły , seria zabiegów i mikroklimat pomagają .
Najtrudniejsze jednak w tym jest wytłumaczenie Hani , że kolejny tydzień będzie spędzała w domu .
Tęskni już bardzo za przedszkolem - Paniami i kolegami , chciała by pójść na sanki , spacer a nie oglądać świat przez okno . Dorosłemu trudno wytrzymać 3 tygodnie w czterech ścianach - ja na samo wspomnienie takiego "urlopu , mam drgawki ...." Ale dość tego marudzenia ........ zwieramy szeregi i do walki !!!!!!!
Dziś trenowaliśmy układnie numerowanych puzli do Babci Grażynki ;-))
Motylek wyszedł pierwsza klasa , na jutro zaplanowaliśmy układanie wedłóg alfabetu - będzie trudniej .
niedziela, 10 marca 2013
Kim będę ...............???????!!!!!!!!!!!
Hania już parę razy zgłaszała ochotę pójścia na mecz koszykówki .
Od roku jest szczęśliwą posiadaczką piłki do kosza i trenuje intensywnie gdy tylko pogoda na to pozwoli i chce grać jak Panie z CCC Polkowice .
Jakoś się nie składało i była wielka obawa jak zareaguje na hałas , wielu ludzi i obce miesjce .
Podjęliśmy ryzyko a okazja była znakomita mecz CCC konrta Wisła o Puchar Polski !
Hania gdy tylko zobaczyła bilety była bardzo szczęśliwa i podekscytowana .
Na wyjście na mecz czekała jak na szpilkach ...
Gdy weszliśmy na salę sportową było już gołośno i prawie pełno ......z minuty na minutę sala się zapełniała . Hania z uśmiechem na ustach oczekiwała na rozpoczęcie meczu ...... poprosiła tylko o koszulkę zespołu "chcę mieć taka jak Te Panie co grają "
Kibicowała jak "stary kibic " okrzyki , oklaski .... byłem pod wrażeniem zarówno zaangażowania jak i wytrzymałości Hani , było naprawdę głośno . Dopiero w drugiej kwarcie poprosiła o stopery (dostała od wujka Seby stopery podobne do słuchawek - czasem pozwalają uratować sytuację ).
Wytrwała dwie kwarty i ku memu wielkiemu zadowoleniu sama poprosiła o wyjście z meczu .
To super ........ mimo tego , że wynik musieliśmy sprawdzić w necie .
Warto było zaryzykować .... Hania zasypiała z uśmiechem na ustach i powtarzała , że będzie grać tak jak te Panie i przypominała o zakupie koszuli ..........
Jak tylko pogoda będzie sprzyjająca wracamy na boisko i ćwiczymy rzuty do kosza ........ Hania chce być koszykarką !!!!!!!
Od roku jest szczęśliwą posiadaczką piłki do kosza i trenuje intensywnie gdy tylko pogoda na to pozwoli i chce grać jak Panie z CCC Polkowice .
Jakoś się nie składało i była wielka obawa jak zareaguje na hałas , wielu ludzi i obce miesjce .
Podjęliśmy ryzyko a okazja była znakomita mecz CCC konrta Wisła o Puchar Polski !
Hania gdy tylko zobaczyła bilety była bardzo szczęśliwa i podekscytowana .
Na wyjście na mecz czekała jak na szpilkach ...
Gdy weszliśmy na salę sportową było już gołośno i prawie pełno ......z minuty na minutę sala się zapełniała . Hania z uśmiechem na ustach oczekiwała na rozpoczęcie meczu ...... poprosiła tylko o koszulkę zespołu "chcę mieć taka jak Te Panie co grają "
Kibicowała jak "stary kibic " okrzyki , oklaski .... byłem pod wrażeniem zarówno zaangażowania jak i wytrzymałości Hani , było naprawdę głośno . Dopiero w drugiej kwarcie poprosiła o stopery (dostała od wujka Seby stopery podobne do słuchawek - czasem pozwalają uratować sytuację ).
Wytrwała dwie kwarty i ku memu wielkiemu zadowoleniu sama poprosiła o wyjście z meczu .
To super ........ mimo tego , że wynik musieliśmy sprawdzić w necie .
Warto było zaryzykować .... Hania zasypiała z uśmiechem na ustach i powtarzała , że będzie grać tak jak te Panie i przypominała o zakupie koszuli ..........
Jak tylko pogoda będzie sprzyjająca wracamy na boisko i ćwiczymy rzuty do kosza ........ Hania chce być koszykarką !!!!!!!
piątek, 8 marca 2013
Tydzień przemyśleń ........
Pogoda nastraja do melancholii choć dzień z racji Święta Kobiet winien być słoneczny .
Hania chora więc marudna ...........
Dziś powtarzała , że tęskni za przedszkolem i zastanawiała się czy Panie i Dzieci tęsknią na Nią .
Odpowiadałem , że na pewno za Nią tęsknią - a w myślach zadawałem sobie pytanie ...tęsknią ????
Ostatnio zastanawiam się dość często jak odbierają "dziwne zachowania Hani " inne dzieci z jej otoczenia . Jak będzie funkcjonowała w społeczeństwie , co możemy zrobić by jej pomóc
zrozumieć - to co dla Niej jest nie zrozumiałe .
Na osłodę trudnego tygodnia zafundowaliśmy sobie malowanie .
Niby wiosna ale bałwan musi być !
Hani po tygodniowym pobycie w domu nawet ulubione zajęcia nie sprawiają tyle przyjemności co zazwyczaj , zakończyła malowanie przed ustalonym czasem .
Grę odbębniła , puzzle trochę ją rozweseliły - układa już bez patrzenia na wzór .
Nie omieszkała przypomnieć , że ostatnio Mama mówiła coś o nowych puzzlach ....
Czasem potrafi rozbawić gdy oświadcza poważnym głosem ....musimy kupić nowe kapcie bo stare się skurczyły ......
Hania chora więc marudna ...........
Dziś powtarzała , że tęskni za przedszkolem i zastanawiała się czy Panie i Dzieci tęsknią na Nią .
Odpowiadałem , że na pewno za Nią tęsknią - a w myślach zadawałem sobie pytanie ...tęsknią ????
Ostatnio zastanawiam się dość często jak odbierają "dziwne zachowania Hani " inne dzieci z jej otoczenia . Jak będzie funkcjonowała w społeczeństwie , co możemy zrobić by jej pomóc
zrozumieć - to co dla Niej jest nie zrozumiałe .
Na osłodę trudnego tygodnia zafundowaliśmy sobie malowanie .
Niby wiosna ale bałwan musi być !
Hani po tygodniowym pobycie w domu nawet ulubione zajęcia nie sprawiają tyle przyjemności co zazwyczaj , zakończyła malowanie przed ustalonym czasem .
Grę odbębniła , puzzle trochę ją rozweseliły - układa już bez patrzenia na wzór .
Nie omieszkała przypomnieć , że ostatnio Mama mówiła coś o nowych puzzlach ....
Czasem potrafi rozbawić gdy oświadcza poważnym głosem ....musimy kupić nowe kapcie bo stare się skurczyły ......
wtorek, 5 marca 2013
Choróbsko i świetne wiadomości !
No i mamy powtórkę z rozrywki .
Ledwie miesiąc minął od ostatniego antybiotyku a Hania zmuszona jest pozostać w domu .
Tym razem gorączka i ból gardła zmogły Ją poważnie bo nie protestuje przed leżeniem i na dodatek śpi w ciągu dnia . Trzyma już 3 dzień .
Niestety przez chorobę przejdą Jej koło nosa urodziny Marcela ;-(
No ale nie poddajemy się , wiosna zagląda przez okna można ładować akumulatory !
Jest i wspaniała wiadomość od GENETYKA prze prowadzone badania mikromacierzy wykluczyły podejrzenia Zespołu Mebiusa !!!!!!!!!
Ledwie miesiąc minął od ostatniego antybiotyku a Hania zmuszona jest pozostać w domu .
Tym razem gorączka i ból gardła zmogły Ją poważnie bo nie protestuje przed leżeniem i na dodatek śpi w ciągu dnia . Trzyma już 3 dzień .
Niestety przez chorobę przejdą Jej koło nosa urodziny Marcela ;-(
No ale nie poddajemy się , wiosna zagląda przez okna można ładować akumulatory !
Jest i wspaniała wiadomość od GENETYKA prze prowadzone badania mikromacierzy wykluczyły podejrzenia Zespołu Mebiusa !!!!!!!!!
sobota, 2 marca 2013
Powrót Taty ......
Piątek dniem powrotu do domu
Hania już od rana była pod denerwowana - Tata ma wrócić do domu po trzy dniowej nieobecności .
Piątek to dzień ulubionych zajęć poza przedszkolnych - warsztaty z gliny , dzięki temu wyjście do przedszkola obyło się bez przeszkód .
Potem już było trochę gorzej ........ odbierana z Przedszkola rozrabiała już na maxa .
Pierwszy raz się zdarzyło ..........
Hania wychodząc z sali dorwała wielkiego miśka "wyposażenie przedszkola " i biegała jak szalona po korytarzu nie reagując na słowa Mamy . Na pytanie Pani co się dzieje ?..... opowiedziała Tata wraca !!!!!!!!
Można by powiedzieć kochana córeczka Tatusia ....... ale nie radzenie sobie z emocjami to duży problem . Pamiętam słowa terapeuty , że "z tym Hania musi poradzić sobie sama" ..... pytanie czy jest w stanie ? i co możemy zrobić by Jej w tym pomóc .
Radzenie sobie z emocjami , nazywanie swoich uczuć jest tym nad czym pracujemy usilnie od dłuższego już czasu . Mamy już sukcesy kiedyś gdy wracałem po 2-3 dniach do domu Hania widząc mnie krzyczała , śmiała się i płakała na zmianę , piszczała nie raz pluła na szybę przez którą mnie widziała !!!!!!!
Dziś potrafi nazwać swe emocje i odczucia np. "będę za Tobą tęskniła ","cieszę się , że już jesteś "
Małymi kroczkami posuwamy się do przodu w tym wielkim gąszczu uczuć i emocji towarzyszących nam na co dzień .
Na koniec optymistyczny akcent rysunek Hani , pierwsze co mi pokazała w sobotni poranek

Patrząc na to dzieło trudno uwierzyć , że jeszcze niedawno z trudem utrzymywała w ręku kredkę .
Tablica na ścianie na pewno pomaga , dzięki niej Hania może "tworzyć" zawsze kiedy ma na to ochotę .
Hania już od rana była pod denerwowana - Tata ma wrócić do domu po trzy dniowej nieobecności .
Piątek to dzień ulubionych zajęć poza przedszkolnych - warsztaty z gliny , dzięki temu wyjście do przedszkola obyło się bez przeszkód .
Potem już było trochę gorzej ........ odbierana z Przedszkola rozrabiała już na maxa .
Pierwszy raz się zdarzyło ..........
Hania wychodząc z sali dorwała wielkiego miśka "wyposażenie przedszkola " i biegała jak szalona po korytarzu nie reagując na słowa Mamy . Na pytanie Pani co się dzieje ?..... opowiedziała Tata wraca !!!!!!!!
Można by powiedzieć kochana córeczka Tatusia ....... ale nie radzenie sobie z emocjami to duży problem . Pamiętam słowa terapeuty , że "z tym Hania musi poradzić sobie sama" ..... pytanie czy jest w stanie ? i co możemy zrobić by Jej w tym pomóc .
Radzenie sobie z emocjami , nazywanie swoich uczuć jest tym nad czym pracujemy usilnie od dłuższego już czasu . Mamy już sukcesy kiedyś gdy wracałem po 2-3 dniach do domu Hania widząc mnie krzyczała , śmiała się i płakała na zmianę , piszczała nie raz pluła na szybę przez którą mnie widziała !!!!!!!
Dziś potrafi nazwać swe emocje i odczucia np. "będę za Tobą tęskniła ","cieszę się , że już jesteś "
Małymi kroczkami posuwamy się do przodu w tym wielkim gąszczu uczuć i emocji towarzyszących nam na co dzień .
Na koniec optymistyczny akcent rysunek Hani , pierwsze co mi pokazała w sobotni poranek

Patrząc na to dzieło trudno uwierzyć , że jeszcze niedawno z trudem utrzymywała w ręku kredkę .
Tablica na ścianie na pewno pomaga , dzięki niej Hania może "tworzyć" zawsze kiedy ma na to ochotę .
Subskrybuj:
Posty (Atom)